Od dziecka mam słabe zęby i dla mnie wizyty u lekarza dentysty były zawsze konieczne. Przeważnie miałam ciężkie zabiegi, wstawianie koronek i mostów. Po 25 latach względnego spokoju, przyszedł czas na wymianę wszystkiego co miałam do tej pory zrobione. Wielkie wyzwanie i przedsięwzięcie!  W Warszawie poszłam do trzech gabinetów i powiem szczerze, byłam załamana słysząc proponowane ceny. Pomyślałam że nie zostaje mi nic więcej, jak " szklanka na noc i rozpacz! Ale tak jak zawsze w moim życiu nic nie dzieje się, przypadkiem spotkałam pana Janusza, który także był po przejściach "zębowych ". 

Opowiedział mi i mojemu partnerowi Zbyszkowi, który również potrzebował dobrego dentysty, jak to u niego się potoczyło, jak znalazł świetnych dentystów na Ukrainie.

 

Na początku, jak to chyba każdy człowiek, trochę się baliśmy, czy to aby prawda, czy dentyści ukraińscy leczą na dobrym poziomie etc.. Niemniej postanowiliśmy zaryzykować i powiem szczerze na dobre nam wyszło. W Polsce się nie spotkałam z czymś takim, że siedząc na fotelu dentystycznym będę obsługiwana przez kilku lekarzy po kolej. Do każdego skomplikowanego zabiegu przychodził do mnie inny lekarz. 

Nie do wiary - ścisła specjalizacja! Każdy lekarz był specjalistą w swojej dziedzinie.Obsługa fantastyczna, podejście z wielkim zrozumieniem i empatią.                                    

 

A Pan Janusz był zawsze w pobliżu w razie potrzeby. W wolnej chwili po zabiegach oprowadzał nas po mieście i był lepszy niż przewodnik historyczny.

Odwiedziliśmy wszystkie ciekawe, historyczne obiekty w Równym. Bardzo dziękujemy panu Januszowi i całej ekipie lekarzy w gabinecie. Pozdrawiamy ich serdecznie. Z relacji czysto medycznej  zrodziła się także przyjacielska i kiedy pani doktor Olena była w na wakacjach w Polsce spotkaliśmy się aby razem pospacerować po Warszawie. 

 

Juliana Motelewska